Nowości



Irańskie drony używane przez Rosjan wykorzystują części amerykańskie i… ukraińskie


Irański dron Mohajer-6 ma nawet ¾ wszystkich komponentów wyprodukowanych w Ameryce. Jeden komponent jest produkcji ukraińskiej – przekazał przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego.

Jak informowaliśmy, według ukraińskiego dowództwa operacyjnego „Południe” dron Mohajer-6 został zestrzelony 23 września nad Morzem Czarnym. Na dostępnych nagraniach nie widać, aby był on poważnie uszkodzony. Przypuszczalnie, bezzałogowiec mógł zostać nie tyle zestrzelony, ile raczej przymusowo sprowadzony na dół przy użyciu jakiegoś systemu antydronowego.

Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego przekazał, że dron został rozebrany na części i zbadany. W efekcie udało się znaleźć dowody na irańskie pochodzenie urządzenia – w szczególności napis w języku fārsī.

Ponadto odkryto, że  ¾ wszystkich komponentów to komponenty wyprodukowane w Ameryce.

Jak przekazał przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego, w dronie wykorzystano komponenty z Japonii, Chin, Szwecji, Austrii i… jeden komponent z Ukrainy. Podkreślił jednak, że wszystkie komponenty dostępne są na rynku cywilnym.

Drony Mohajer-6 to wielozadaniowe urządzenia typu ISTAR (ang. Intelligence, Surveillance, Target Acquisition, and Reconnaissance). Służą do rozpoznania, obserwacji czy uderzeń. Drony zostały zaprojektowane w kwietniu 2017 r., a ich seryjna produkcja ruszyła w lutym 2018 r.

Mohajer-6 ma maksymalną masę startową 600 kg, ładowność 100 kg i zasięg 200 km. Jego maksymalny czas lotu wynosi 12 godzin, a maksymalna wysokość lotu to 5400 m. Dron ma długość 5,5 m i rozpiętość skrzydeł 10 m. Urządzenie posiada dwa węzły uzbrojenia i może przenosić broń o masie 40 kg, w tym pociski kierowane. Mohajer-6 przejęty przez Ukraińców był uzbrojony w bomby kierowane Ghaem-5.

 

Źródło: Kresy.pl


Aby pierwszym poznać wiadomości z Zachodniej Ukrainy, Polski i z całego świata, dołącz do kanału ZUNR w Telegram.


Udostępnić:

Sondaż

Wojsko Polskie zwyciężyło w Bitwie Warszawskiej dzięki...