Nowości



Ogłoszono stan zagrożenia. W systemie energetycznym brakuje mocy?


W systemie energetycznym brakuje mocy. Operator ogłasza stan zagrożenia. Obaw o dostawy energii - jak podaje PSE - nie ma. Wszystkie elektrownie, które mają kontrakty muszą spełnić swoje obowiązki i dostarczyć zakontraktowaną wcześniej moc do produkcji prądu.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły okresy zagrożenia na rynku mocy (dostaw energii -red) w godz. 19-20 i 20-21. Jest to sygnał tylko dla jednostek rynku mocy, by w tych godzinach zrealizowały swoje obowiązki mocowe. - Ogłoszenie okresu zagrożenia nie ma wpływu na odbiorców energii elektrycznej - podkreśla PSE, uspokajając, że nie chodzi o fizyczny brak mocy do produkcji energii, ale kurczącą się rezerwę na wypadek nagłego zdarzenia, którego nie można wykluczyć. - Ogłoszenie okresu zagrożenia wynika z braku wystarczającej rezerwy w systemie. Ta sytuacja jest spowodowana ubytkami awaryjnymi jednostek wytwórczych oraz niską generacją OZE, zwłaszcza w szczycie wieczornym - podaje PSE.

Związkowcy ze spółki Tauron Wydobycie w piśmie do wicepremiera, szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacka Sasina ujawnili, po ile obecnie energetyka kupuje na rynku węgiel kamienny do produkcji energii elektrycznej. To ceny ponad trzy razy wyższe niż w oficjalnych statystykach.

Zgodnie z umowami, w ramach obowiązków mocowych jednostki wytwórcze będą musiały dostarczyć odpowiedni poziom mocy w systemie, a jednostki redukcji zapotrzebowania (DSR) ograniczyć swoje zapotrzebowanie. Dostawcy na rynku mocy otrzymują za to wynagrodzenie.

Okres zagrożenia na rynku mocy to informacja dla elektrowni, które podpisały umowy mocowe, że na sygnał operatora muszą dostarczyć zakontraktowaną moc, niezależnie czy mają własne kłopoty czy też nie. W przeciwnym wypadku muszą zapłacić kary. Podobne umowy podpisały także przedsiębiorstwa, które na wezwanie operatora będą musiały zredukować pobór energii.

PSE może skorzystać z tej opcji, kiedy rezerwy mocy spadają poniżej poziomu określonego w wewnętrznych regulacjach operatora. się W piątek wiele elektrowni zgłosiło częściowe ubytki mocy z powodu awarii lub w efekcie oszczędzania węgla na zimę. Zbyt niska wietrzność także zadziałała negatywnie na dostępną moc do produkcji prądu.

- Wszyscy posiadający obowiązki mocowe (np. elektrownie lub jednostki redukcji zapotrzebowania, czyli DSR) muszą być gotowi do ich realizacji, za co dostają wynagrodzenie. W ostatnich dniach wiatr także daje mniej energii. Dzisiaj to ok. 150 MW z tego źródła, a kilka bloków zgłosiło ubytki. Z tych powodów w szczycie zapotrzebowania, czyli w godz. 19-21, prognozowana rezerwa była niewystarczająca. Wczoraj skorzystaliśmy z pomocy z zagranicy – wyjaśnia w komentarzu dla „Rzeczpospolitej” biuro prasowe PSE.

 

Źródło:  Rp.pl


Aby pierwszym poznać wiadomości z Zachodniej Ukrainy, Polski i z całego świata, dołącz do kanału ZUNR w Telegram.


Udostępnić:

Sondaż

Wojsko Polskie zwyciężyło w Bitwie Warszawskiej dzięki...