24 Sierpień 2022

- Podejrzewam, że liczba uczniów z Ukrainy w polskich szkołach we wrześniu będzie oscylować wokół 200 tys. Informacje będziemy mieli na bieżąco od 1 września. Teraz trwają fluktuacje uczniów między poszczególnymi szkołami - przekazał wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski.

Udostępnić / zapisać:

- Cały czas mamy napływ młodych osób z Ukrainy, które nie znają języka polskiego - powiedział wiceminister.Foto: Tumarkin / Shutterstock.com

Wiceszef MEiN był pytany o szacunki resortu co do liczby uczniów z Ukrainy, którzy rozpoczną we wrześniu naukę w Polsce.

- Obecnie nie mamy sygnałów, które by wskazywały na diametralny wzrost w stosunku do tego, co miało miejsce w już zakończonym roku szkolnym przed wakacjami. Przypomnę, że apogeum uczniów z Ukrainy, blisko 200 tys., osiągnęliśmy bodajże 19 maja. Potem nastąpił ustawiczny spadek tych uczniów – powiedział Rzymkowski.

- Podejrzewam, że liczba uczniów we wrześniu będzie oscylować wokół 200 tys. Informacje będziemy mieli na bieżąco od 1 września. W tej chwili trwają jeszcze fluktuacje uczniów między poszczególnymi szkołami i tak naprawdę pierwsze dni września pokażą, ilu uczniów jest w poszczególnych księgach uczniów, co ma odzwierciedlenie w systemie informacji oświatowej – dodał.

Dopytywany o to, co z oddziałami przygotowawczymi dla uczniów z Ukrainy, którzy nie znają języka polskiego, Rzymkowski zapowiedział, że zostaną one utrzymane.

- Cały czas mamy napływ młodych osób z Ukrainy, które nie znają języka polskiego i często są to osoby, które jako swój naturalny podstawowy język używają język rosyjski. Różnica pomiędzy językiem polskim a ukraińskim jest relatywnie mniejsza niż pomiędzy polskim a rosyjskim. Stąd też duże zaangażowanie filologów rosyjskich, których w Polsce mamy sporo, zwłaszcza jeśli chodzi o roczniki starsze, nawet w wieku emerytalnym. Dziękujemy wszystkim nauczycielom emerytom, którzy zdecydowali się wesprzeć polski system oświaty i młodzież z Ukrainy - podkreślił wiceminister.

Jak zauważył, przed 24 lutego 2022 r., czyli przed agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, w polskim systemie oświaty nie było żadnego oddziału przygotowawczego.

- A uczniów z Ukrainy w polskim systemie oświaty było blisko 100 tys. Zatem oddziały przygotowawcze są i będą potrzebne, bo widzimy taką potrzebę i takie sygnały do nas docierają ze strony samych zainteresowanych Ukraińców, ze strony dyrektorów szkół i nauczycieli. Nikogo nie zmuszamy, żeby korzystał z oddziałów przygotowawczych, to jest możliwość. Jeśli uczniowie czują się na siłach i uważają, że są w stanie komunikatywnie, na równi z polskim uczniami, uczestniczyć w zajęciach edukacyjnych, nie ma problemu. Decyzja należy do ucznia czy do opiekuna prawnego ucznia – zaakcentował Rzymkowski.

 

Źródło: Polskieradio24.pl

 

Udostępnić / zapisać:

Aby pierwszym poznać wiadomości z Zachodniej Ukrainy, Polski i z całego świata, dołącz do kanału ZUNR w Telegram.