15 Lipiec 2022

Komisja Europejska wszczęła w piątek drugi etap procedury naruszeniowej przeciwko Polsce w związku z orzeczeniami polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca i 7 października ub.r. dotyczących prymatu prawa unijnego. Jeśli nasz kraj nie podejmie wymaganych działań w ciągu dwóch miesięcy, sprawa zostanie skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jest już pierwsza reakcja z obozu władzy na decyzję Brukseli.

Udostępnić / zapisać:

W grudniu ub.r. Komisja Europejska skierowała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia, zgłaszając zastrzeżenia wobec orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Komisji, wyroki TK naruszają art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej oraz ogólne zasady autonomii, pierwszeństwa, skuteczności, jednolitego stosowania prawa unijnego oraz wiążących skutków orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE.

Odpowiedź Polski na wezwanie do usunięcia uchybienia, otrzymana w dniu 18 lutego, nie rozwiała obaw Komisji. Z tego powodu Bruksela postanowiła w piątek przejść do kolejnego etapu postępowania.

"Polska ma teraz dwa miesiące na podjęcie niezbędnych środków w celu zapewnienia zgodności z prawem UE, w przeciwnym razie Komisja może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości" — czytamy w komunikacie KE.

Na decyzję Brukseli zareagował minister Michał Wójcik z Solidarnej Polski. "Komisja Europejska próbuje przetrącić kręgosłup tożsamości polskiej i przechodzi do kolejnego etapu procedury naruszeniowej. Nie chce uznać, że Konstytucja jest ważniejsza niż prawo wspólnotowe. Sprawa jest dużej wagi. To walka o naszą suwerenność. Trzeba bronić Konstytucji" — napisał na Twitterze.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 14 lipca 2021 r. stwierdził, że Polska nie musi stosować się do zaleceń TSUE w kwestii sądownictwa. Orzeczenie zapadło po pytaniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, której działalność została zawieszona w wyniku postanowienia o zabezpieczenie unijnego trybunału w Luksemburgu.

Dziś Izba Dyscyplinarna SN została zlikwidowana, a jej miejsce zajmie Izba Odpowiedzialności Zawodowej.

Wyrok TK z 7 października 2021 r. dał rządowi możliwość niestosowania się do orzeczeń TSUE w zakresie funkcjonowania standardu niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądownictwa. Tym razem zapadł na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego, który został sformułowany po wyroku trybunału w Luksemburgu odnoszącym się do zmian w ustawie o KRS. TSUE umożliwił wówczas sądom krajowym możliwość odstąpienia od zastosowania tych przepisów.

Źródło: Onet. pl

 

 

Udostępnić / zapisać:

Aby pierwszym poznać wiadomości z Zachodniej Ukrainy, Polski i z całego świata, dołącz do kanału ZUNR w Telegram.