25 Listopad 2022

W środowym wywiadzie dla Radia Kraków, poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal, odniósł się do przerwania spotkania z Oksaną Zabużko przez Młodzież Wszechpolską.

Udostępnić / zapisać:

 „To jest jakaś dziecinność naszego myślenia, że my powiemy, o czym ma mówić ukraińska pisarka, kto ma być wiceministrem na Ukrainie. My możemy powiedzieć za siebie, co o tym uważamy. Ja mogę powiedzieć, co uważam o poglądach Melnyka, natomiast nie będę meblował komuś rządu” – mówił poseł.

Zdaniem Kowala, ukraińska pisarka, która relatywizowała ludobójstwo na Ukrainie, zasłużyła na nagrodę. „Oksana Zabużko ma po prostu takie poglądy, ale ma ogromne zasługi dla Europy środkowo-wschodniej. Ja akurat interesuję się tą pisarką i sporo mógłbym o tym powiedzieć. Ona absolutnie zasługiwała na nagrodę Vincenza i słusznie, że miasto Kraków ją dało, a część ludzi w Polsce myśli, że poukłada innym myślenie, tak jak oni mają w głowie”.

Przerwanie spotkania nazwał barbarzyństwem. „Nie muszę się zgadzać z każdym poglądem Oksany Zabużko, ale atak na jej spotkanie to jest nie tylko kwestia w relacjach polsko-ukraińskich. To są normalne akty barbarzyństwa. Powinny być potępiane, powinniśmy się od tego odcinać. To jest subkultura po prostu, a do tego dziecinność w myśleniu. Ta dziecinność w myśleniu polega na tym, że ja komuś powiem, jak on mam myśleć, jaką ma tradycje, jak sobie ma w domu umeblować, jakie powiesić portrety. Ja mogę powiedzieć, co myślę o czyichś poglądach, szczególnie jeśli jest to ktoś, jest przedstawicielem innego narodu, jest obywatelem innego państwa” – mówił.

Tegoroczna Nagroda Rady Miasta Krakowa im. Stanisława Vincenza, przyznawana za wybitne osiągnięcia w popularyzacji kultury Europy Środkowo-Wschodniej, trafiła do ukraińskiej pisarki Oksany Zabużko. „To wyraz uznania dla ogromnej pracy na rzecz uświadamiania światu specyfiki historycznej, kulturowej i egzystencjalnej Ukrainy, a także dorobku literackiego przybliżającego wrażliwość naszego makroregionu” – napisano na oficjalnej stronie miasta. Pisarka relatywizowała ludobójstwo na Wołyniu. Odwoływała się także do postaci Romana Szychewycza, dowódcy UPA odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków w Małopolsce Wschodniej.

Krakowska Młodzież Wszechpolska zaprotestowała przeciwko przyznaniu nagrody ukraińskiej pisarce. „Wybraliśmy się na dzisiejsze spotkanie z Zabużko w Międzynarodowym Centrum Kultury przy Rynku Głównym. Zapytaliśmy kulturalnie naszą gloryfikatorkę zbrodniarzy o jej ewidentne braki w wiedzy historycznej i, w nadziei na jej rychłe uzupełnienie, podarowaliśmy pani Zabużko podręcznik do historii. Będzie mogła w końcu się dowiedzieć, jak tragicznym ludobójstwem była Zbrodnia Wołyńska” – czytamy w komunikacje krakowskiego koła MW.

Młodzież Wszechpolska wywiesiła podczas spotkania transparent z przekreślonym Szuchewyczem i Banderą, a autorce wręczyli książkę od historii, aby „uzupełniła braki w tej dziedzinie”.

„Po spostrzeżeniu się, że banderyzm w Krakowie nie jest mile widziany opuściła salę w obstawie ochroniarzy” – piszą Wszechpolacy.

Oksana Zabużko relatywizowała ludobójstwo na Wołyniu. Odwoływała się także do postaci Romana Szuchewycza, dowódcy UPA odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków w Małopolsce Wschodniej.

W 2016 roku Zabużko stwierdziła, że film Wołyń” jest „jak nóż wbity w plecy”. Wyraziła opinię, że „to nie jest dobry czas na robienie takiego filmu”.

„Nie było święcenia noży w cerkwi greckokatolickiej. Co by pan powiedział gdyby pokazano panu film, gdzie Polacy z okazji każdego święta zabijają Żydów? Pewnie by się to panu nie spodobało. Ta scena w 'Wołyniu’ mnie bardzo boli” – powiedziała w wywiadzie dla Newsweeka.

Także w 2016 roku opublikowała w mediach społecznościowych wpis z okazji rocznicy śmierci Romana Szuchewycza, dowódcy UPA. Stwierdziła, że był on „jednym z tych, którzy w pojedynkę zmienili bieg historii”.

 

Źródło:  Kresy.pl

Udostępnić / zapisać:

Aby pierwszym poznać wiadomości z Zachodniej Ukrainy, Polski i z całego świata, dołącz do kanału ZUNR w Telegram.